Przedszkole Niepubliczne
PARKOWE WZGÓRZE
ul. 3-Brygady Szczerbca 5 / Gdańsk

Wiersze i Piosenki - Wiewiórki

 

 

ROK SZKOLNY 2018/2019

 

„Ho, ho,ho”.

 

I. Zaprzęg Mikołaja dziś wyruszył w świat
Renifery łapią w nozdrza swoje wiatr.
I gdy tak przez Mleczną Drogę sobie mkną
To Mikołaj nuci znów piosenkę swą
Ref. Ho, ho, ho, Wszystkie dzieci znam
Ho, ho, ho każdemu coś dam
Ho, ho, ho bardzo kocham was
Ho, ho, ho przybędę na czas.
II. Czasem strącą kilka małych srebrnych gwiazd
By rozświetlić zbliżający się już zjazd.
I gdy tak Mleczną Drogę sobie mkną 
To Mikołaj nuci znów piosenkę swą.
Ref. Ho, ho, ho
III. Widać miasto więc zwolniły nieco bieg.
Pod saniami trzeszczy biały śnieg.
Zatrzymały się już pierwszy widać dom.
A Mikołaj nuci znów piosenkę swą.

Ref. Ho, ho, ho

 

 

„PUK PUK PUK”

1.Puk, puk, puk do drzwi stuka ktoś.

Klik, klik, klik, radośnie dzwoni gość.

Otwieram drzwi, to jesteś ty.

Czekałem tyle dni, więc usiądź tu i ogrzej się.

A ja zaśpiewam Ci.

 

ref: Mój kochany Mikołaju cały rok czekałem.

Byłem bardzo, bardzo grzeczny,  bardzo się starałem.

 

2.Ha, ha, ha uśmiech miło brzmi

Hi, hi, hi radośnie dzisiaj mi.

Otwierasz wór prezentów sznur, przyniosłeś wiele mi.

Ja cieszę się tak miło jest

Zaśpiewam znowu Ci.

 

ref: Mój kochany Mikołaju cały rok czekałem.

Byłem bardzo, bardzo grzeczny,bardzo się starałem.

 

 

DING DONG

Ding dong ding dong spadł już śnieg
pierwsza gwiazdka z nami jest
jest ktoś taki ktoś kto chce
właśnie dziś odwiedzić mnie
miły starszy siwy Pan
z wielkim workiem przyjdzie sam
i dostaniesz to co chcesz
dzisiaj jest magiczny dzień

- dobry wieczór, zastałem Jolkę?
- Jolka jakiś facet z brodą do Ciebie 
- o Mikołaj! 
- wysłałaś Jolu pocztówkę do św. Mikołaja?
- wysłałam, wysłałam! 
- a byłaś grzeczna? 
- byłam św. Mikołaju 
- no to jak ładnie św. Mikołajowi zaśpiewasz to Mikołaj wyciągnie z wielkiego worka śliczny prezencik dla małej Joli, gotowa?

 

Ding dong ding dong spadł już śnieg
pierwsza gwiazdka z nami jest
jest ktoś taki ktoś kto chce
właśnie dziś odwiedzić mnie
miły starszy siwy Pan
z wielkim workiem przyjdzie sam
i dostaniesz to co chcesz
dzisiaj jest magiczny dzień

 

 

Siedem reniferów

Saneczkami, saneczkami

latam w górę, w dół

i szybuję pod chmurami

dzieląc je na pół.

 

Bo mam odważnych siedem reniferów,

one prowadzą zaprzęg mój.

Z nimi przyjemnie jest tak latać

i góra dół i góra dół i góra dół. x2

Dzwoneczkami, dzwoneczkami

brzęczę dzyń, dzyń, dzyń.

No i pędzę pod gwiazdami,

a mój zaprzęg lśni.

 

Bo mam odważnych siedem reniferów,

one prowadzą zaprzęg mój.

Z nimi przyjemnie jest tak latać

i góra dół i góra dół i góra dół. x2

 

 

Ulica śnieżynkowa

Opadły płatki na pieska w łatki,

czarno-biały był, teraz gdzieś się skrył,
a tu sypie śnieg.
I piesek znika, śnieg go połyka,
oj, gdzie jest - nie wiem, to miał być prezent,
ten pies pluszowy jest.

 

I co, i co, i co? Gdzie jest ten mały pies?
Ja go znaleźć muszę...

Spokojnie, spokojnie, spokojnie,
prezenty przecież mają duszę!

Refren:
Ulica Śnieżynkowa prezenty w sobie chowa,
o-o, je-je, o-o, je-je!
Ulica Śnieżynkowa zrozumie cię bez słowa,
o-o, je-je, o-o, je-je!

Kupiłam jeża - śmiesznego zwierza,
zieloniutki był, teraz gdzieś się skrył,
na choince gdzieś (czu ła-ła ła).
Jeżyka igły wśród igieł znikły,
oj, gdzie jest - nie wiem, to miał być prezent,
czy wiesz, gdzie jest ten jeż?

I co, i co, i co? Gdzie jest ten mały jeż?
Ja go znaleźć muszę...

Spokojnie, spokojnie, spokojnie,
prezenty przecież mają duszę!

Refren:
Ulica Śnieżynkowa prezenty w sobie chowa,
o-o, je-je, o-o, je-je!
Ulica Śnieżynkowa zrozumie cię bez słowa,
o-o, je-je, o-o, je-je!

Widziałam misia, jak płakał dzisiaj:
"Pójdę sobie gdzieś, dzieci nie chcą mnie,
stoję w kącie sam...
Do sklepu wrócę, z półki się rzucę".
Nie lubi siebie niechciany prezent,
gdy dzieciom uczuć brak.

I co, i co, i co? Gdzie jest ten mały miś?
Ja go znaleźć muszę...
Majka:
Ostrożnie, ostrożnie, ostrożnie,
prezenty przecież mają duszę!

Refren:
Ulica Śnieżynkowa prezenty w sobie chowa,
o-o, je-je, o-o, je-je!
Ulica Śnieżynkowa zrozumie cię bez słowa,
serduszkiem swym wybieraj je!

Serduszkiem swym wybieraj je!
Ulica Śnieżynkowa, ulica Śnieżynkowa!

 

 

Mikołaj jedzie samochodem

Mikołaj, Mikołaj jedzie samochodem,

bo gdzieś zgubił saneczki w tę mroźną pogodę.

 

Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?

Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?

 

Mikołaj, Mikołaj lat ma już bez liku,

a prezenty dziś wiezie dzieciom w bagażniku.

Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?

Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?

 

 

"Katechizm polskiego dziecka" W.Bełza

– Kto ty jesteś?
– Polak mały.
– Jaki znak twój?
– Orzeł biały.
– Gdzie ty mieszkasz?
– Między swemi.
– W jakim kraju?
– W polskiej ziemi.
– Czem ta ziemia?
– Mą ojczyzną.
– Czem zdobyta?
– Krwią i blizną.
– Czy ją kochasz?
– Kocham szczerze.
– A w co wierzysz?
– W Polskę wierzę.

 

"Barwy ojczyste" Cz.Janczarski

Powiewa flaga,

gdy wiatr się zerwie.

A na tej fladze

biel jest i czerwień.

Czerwień to miłość

biel -  serce czyste...

Piękne są nasze

Barwy ojczyste.

 

 

„Polska”R.Przymus

Polska - to taka kraina,
która się w sercu zaczyna.
Potem jest w myślach blisko,
w pięknej ziemi nad Wisłą.
Jej ścieżkami chodzimy,
budujemy, bronimy.
Polska - Ojczyzna...
Kraina, która się w sercu zaczyna.

 

 

"Jesień chodzi po lesie" A.Warecka

Jesienią, jesienią
lecą liście na ziemię,
lecą jabłka czerwone,
liście żółtozielone.
Jesienią, jesienią 
lecą z drzewa na ziemię
wielkie, twarde kasztany,
w liściach leżą schowane.
Jesień chodzi po lesie,
zbiera grzyby brązowe,
wiatr koszyki jej niesie
i orzechy w nie chowa.

 

,Idzie jesień” T. Śliwiak

Idzie łąką, idzie polem

Pod złocistym parasolem.

 Gdy go zamknie – słońce świeci.

Gdy otworzy - pada deszcz.

 Kto to taki? Czy już wiecie?

Tak! To właśnie jesień jest!

 

"Jestesmy Polką i Polakiem"( tylko ref.)

Jesteśmy Polką i Polakiem

Dziewczynką fajną i chłopakiem

Kochamy Polskę z całych sił

Chcemy byś również kochał ją i ty
I ty

 

 

"Płynie Wisła" pieśń ludowa

Płynie Wisła, płynie 
Po polskiej krainie, (bis) 
Zobaczyła Kraków, pewnie go nie minie. (bis) 

Zobaczyła Kraków, 
Wnet go pokochała, (bis) 
A w dowód miłości wstęgą opasała. (bis) 

Chociaż się schowała 
W Niepołomskie lasy, (bis) 
I do morza wpada, płynie jak przed czasy. (bis) 

Płynie Wisła płynie, 

Po polskiej krainie (bis) 
A dopóki płynie Polska nie zaginie. (bis) 

 

"Już owoców pełen kosz"  

Hula w polu polny wiatr i jabłonią trzęsie.                               

A z jabłoni jabłek grad szur-szur przez gałęzie.                       

 

Ref. Już owoców pełen kosz, mienią, mienią się barwami.          

Te owoce smaczne są, zjedz je razem z nami. 

                     

Kiedy w polu wicher dmie, pójdę pod jabłonie.                    

I nastawię ręce dwie: hop, jabłuszko w dłonie!       

              

Ref. Już owoców pełen kosz, mienią, mienią się barwami.          

Te owoce smaczne są, zjedz je razem z nami. 

              

Jabłka co czerwienią lśnią do domu zaniosę.                         

I sałatkę zrobię z nich, spróbuj, bardzo proszę.           

 

 

 

    „Jeżyk i liście”

Szur, szur, szur, liści góra!
Szur, szur, szur, coś tam szura..

Ref: Tupu – tap! Tupu – tap!
Kolorowe liście łap!

 Czy Ty wiesz, co tam siedzi,
Czarnym oczkiem dzieci śledzi?

Ref: Tupu – tap! Tupu – tap!
Kolorowe liście łap!

Szur, szur, szur, jeżyk mały.
Szur, szur, szur, w liściach cały.