Przedszkole Niepubliczne
PARKOWE WZGÓRZE
ul. 3-Brygady Szczerbca 5 / Gdańsk

Wiersze i Piosenki - Wiewiórki

ULICA ŚNIEŻYNKOWA 
 
Opadły płatki na pieska w łatki,
czarno-biały był, teraz gdzieś się skrył,
a tu sypie śnieg.
I piesek znika, śnieg go połyka,
oj, gdzie jest - nie wiem, to miał być prezent,
ten pies pluszowy jest.
 
I co, i co, i co? Gdzie jest ten mały pies?
Ja go znaleźć muszę...
 
Spokojnie, spokojnie, spokojnie,
prezenty przecież mają duszę!
 
Ulica Śnieżynkowa prezenty w sobie chowa,
ooo, je je, ooo, je je!
Ulica Śnieżynkowa zrozumie Cię bez słowa,
ooo, je je, ooo, je je!
 
Kupiłam jeża - śmiesznego zwierza,
zieloniutki był, teraz gdzieś się skrył,
na choince gdzieś (czuła łała).
Jeżyka igły wśród igieł znikły,
oj, gdzie jest - nie wiem, to miał być prezent,
czy wiesz, gdzie jest ten jeż?
 
I co, i co, i co? Gdzie jest ten mały jeż?
Ja go znaleźć muszę...
 
Spokojnie, spokojnie, spokojnie,
prezenty przecież mają duszę!
 
Ulica Śnieżynkowa prezenty w sobie chowa,
ooo, je je, ooo, je je!
Ulica Śnieżynkowa zrozumie Cię bez słowa,
ooo, je je, ooo, je je!
 
Widziałam misia, jak płakał dzisiaj:
"pójdę sobie gdzieś, dzieci nie chcą mnie, stoję w kącie sam...
Do sklepu wrócę, z półki się rzucę."
Nie lubi siebie nie chciany prezent,
gdy dzieciom uczuć brak.
 
I co, i co, i co? Gdzie jest ten mały miś?
Ja go znaleźć muszę...
 
Ostrożnie, ostrożnie, ostrożnie,
prezenty przecież mają duszę!
 
Ulica Śnieżynkowa prezenty w sobie chowa,
ooo, je je, ooo, je je!
Ulica Śnieżynkowa prezenty w sobie chowa,
serduszkiem swym wybieraj je!
Serduszkiem swym wybieraj je!
 
SIEDEM RENIFERÓW
 
Saneczkami, saneczkami 
latam w górę, w dół 
i szybuję pod chmurami 
dzieląc je na pół. 
 
Bo mam odważnych siedem reniferów, 
one prowadzą zaprzęg mój. 
Z nimi przyjemnie jest tak latać 
i góra dół i góra dół i góra dół. x2
 
Dzwoneczkami, dzwoneczkami 
brzęczę dzyń, dzyń, dzyń. 
No i pędzę pod gwiazdami, 
a mój zaprzęg lśni. 
 
Bo mam odważnych siedem reniferów, 
one prowadzą zaprzęg mój. 
Z nimi przyjemnie jest tak latać 
i góra dół i góra dół i góra dół. x2
 
TUPU TUP PO ŚNIEGU
 
Przyszła zima biała
Śniegiem posypała
Zamroziła wodę
Staw przykryła lodem
 
Tupu tup po śniegu
Dzyń, dzyń na sankach
Skrzypu skrzyp na mrozie
Lepimy bałwanka
 
Tupu tup po śniegu
Dzyń, dzyń na sankach
Skrzypu skrzyp na mrozie
Lepimy bałwanka
 
Kraczą głośno wrony kra, kra
Marzną nam ogony kra, kra
Mamy pusto w brzuszku
Dajcie nam okruszków!
 
Tupu tup po śniegu
Dzyń, dzyń na sankach
Skrzypu skrzyp na mrozie
Lepimy bałwanka
 
Tupu tup po śniegu
Dzyń, dzyń na sankach
Skrzypu skrzyp na mrozie
Lepimy bałwanka
 
Ciepłe rękawiczki
I wełniany szalik
Białej, mroźnej zimy
Nie boję się wcale
 
Tupu tup po śniegu
Dzyń, dzyń na sankach
Skrzypu skrzyp na mrozie
Lepimy bałwanka
 
Tupu tup po śniegu
Dzyń, dzyń na sankach
Skrzypu skrzyp na mrozie
Lepimy bałwanka
 
HU HU HA 
 
Mikołaj, Mikołaj jedzie samochodem,
bo gdzieś zgubił saneczki w tę mroźną pogodę.
Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?
Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?
 
Mikołaj, Mikołaj lat ma już bez liku,
a prezenty dziś wiezie dzieciom w bagażniku.
Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?
Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?
 
KOCHANY PANIE MIKOŁAJU
 
Kochany Panie Mikołaju, 
My tak czekamy każdej zimy, 
Dlaczego zawsze Pan przychodzi 
do nas Gdy śpimy ? 
 
Czy to już musi tak pozostać?
Czy to jest w księgach zapisane? 
Ja od prezentu bym wolała 
Spotkanie z Panem. 
 
I wiem od dzieci, że z radością, 
Chciałyby słuchać Pana głosu, 
W mróz ogrzejemy Panu uszy 
Piosenką gorącą jak rosół! 
 
Ref. 
Hu, hu, ha, hu, hu, ha, 
Nasza zima zła! 
Ale zima z Mikołajem 
Jest pachnącym, ciepłym majem! (x 2) 
Zawsze bądź wśród nas 
Mikołaju, Mikołaju, Mikołaju nasz! 
 
Kochany Panie Mikołaju, 
Dziewczynka z bardzo smutną minką 
Pyta mnie o to, czy Pan znajdzie 
Prezent pod choinką? 
 
Czy ktoś o Panu nie zapomni 
Że Panu smutno będzie potem 
Dzieci chcą Panu dać w prezencie 
Serca szczerozłote. 
 
Takie serduszka pięknie grzeją 
W długich podróżach wśród zamieci, 
Dzieci są Pana Mikołajem, 
A Pan jest Mikołajem dzieci. 
 
Ref. 
Hu, hu, ha, hu, hu, ha...
 
DING DONG
 
Ding dong ding dong spadł już śnieg
pierwsza gwiazdka z nami jest
jest ktoś taki ktoś kto chce
właśnie dziś odwiedzić mnie
miły starszy siwy Pan
z wielkim workiem przyjdzie sam
i dostaniesz to co chcesz
dzisiaj jest magiczny dzień
 
„PUK PUK PUK”
 
1.Puk, puk, puk do drzwi stuka ktoś.
Klik, klik, klik, radośnie dzwoni gość.
Otwieram drzwi, to jesteś ty.
Czekałem tyle dni, więc usiądź tu i ogrzej się.
A ja zaśpiewam Ci.
 
Mój kochany Mikołaju cały rok czekałem.
Byłem bardzo, bardzo grzeczny,bardzo się starałem.